środa, 8 stycznia 2014

5. Proposition.

Uprzedzam rozdział jest krótki! Mam mało czasu :c

Siedzieliśmy już w studiu. Ja i Harry. Podobno Modest! ma nam coś przekazać. Boję się. Sama nie wiem czego, ale się boję. Słyszę tykanie zegarka Harrego. Cholernie mnie denerwuje. Paul. Paul wszedł do naszej małej 'sali'. Robi mi się gorąco. Oddychaj Lizzie, oddychaj.
Usiadł na krześle na przeciwko nas. Splótł swoje dłonie i położył na biurku przed sobą. Przez chwilę uśmiechał się do nas i jego wzrok przechodził z mojej twarzy na twarz Stylesa i z powrotem.
-O co chodzi? - Już nie wytrzymałam, musiałam zapytać.
-Jak dobrze wiecie One Direction ma coraz mniej fanów. Wszystko cichnie, mało kto już o was pamięta. Nic się nie dzieje w zespole. Dlatego stwierdziliśmy, że może zechciałabyś nam pomóc.
Spojrzałam na Harrego, siedział ze zmarszczonymi brwiami. Nie wiedział o co chodzi, tak jak ja.
-W jaki sposób, Liz ma nam pomóc?
-Trzeba tu trochę namieszać. Elizabeth...
-Po prostu Lizzie.
-Lizzie... Dobrze ci zapłacimy.
-O co chodzi?
-Chcielibyśmy stworzyć fikcyjny związek.
-Słucham?
-Ty i Harry. Jako para. Zapłacimy...
-Nie wiem... Nie chcę...
-Paul nie zmuszaj jej do tego, widzisz, że ona nie chce? Nie możesz jej zmuszać...
-Dobrze, skoro tak, musisz pogodzić się z tym, że słuch o was zaginie. Przykro mi Harry. - Wstał i skierował swoje kroki do wyjścia.
-Paul stój! - Przymknęłam oczy i przełknęłam ślinę. - Zrobię to.
-Lizzie, nie zmuszaj się do tego.
-Nie Harry, ja chcę ci pomóc. Pomóc WAM.
-Na pewno?
-Tak. Na czym ma polegać nasz związek? Co mamy robić. - Paul wrócil na swoje miejsce.
-Macie zachowywać się jak para. Wychodzić na wspólne spacery, przy paparazzi udawać zakochanych w sobie bez granic nastolatków. Okazywać sobie miłość, na każdym kroku, słowami, gestami.
-Na pewno tego chcesz Liz? - powtórzył pytanie.
-Na sto procent Harry. I jestem Lizzie nie Liz.
Uniósł jeden kącik ust do góry.
-Oczywiście.

Akcja na urodziny naszego Zayna! 
 - piszemy na nadgarstku "DJ Malik"
- udajemy Energy Juice przy piciu soku czy herbaty (byle by to był kolorowy napój)
- przeglądamy się w każdym lusterku, oraz w witrynach sklepów na mieście
- wrzucamy do torebki małe lusterko (do oglądania, albo by po prostu było!)
- układamy jak najidealniej włosy!
- wkładamy coś niebieskiego lub "rockowego" zważając na zmieniający się ''look" Zayn'a
- jesteśmy Bad Girl
- jesteśmy poważni i tajemniczy
- malujemy (jeżeli to możliwe) paznokcie na różowo (bo to ulubiony kolor Zayn'a na paznokciach dziewczyny)
- uśmiechamy się do każdego, bo jak to powiedział Zayn "Uśmiech i masz już praktycznie wszystko zapewnione!"
- krzyczymy każdemu w twarz ''Vas happenin?!''
- składamy Zayn'owi życzenia urodzinowe na Twitterze
- tańczymy taniec Zayn'a

1 komentarz: