Koniecznie przeczytaj notkę pod rozdziałem!
(...) Spuścił wzrok. No pięknie. Tylko tego mi brakowało...
-Harry, proszę cię powiedz mi, że te wszystkie plotki o twoich związkach to nie była prawda.
-Nie, nie jest. To wszystko jest wyssane z palca. Nie wierz w to.
-Więc teraz powiedz mi jeszcze coś. Jak szybko się zakochujesz?
-No, żeby się zakochać potrzebuję naprawdę dużo czasu i wyjątkowej osoby. Hej... ty chyba nie myślisz, że ja... - zaśmiał się. - Nie podobasz mi się. To znaczy jesteś naprawdę ładna, ale znamy się zbyt krótko.
-To dlaczego się tak o mnie martwisz?
-Bo nie chcę tworzyć niepotrzebnych plotek.
-Żadnych plotek nie będzie.
-Teraz tak mówisz, a potem będziesz myślała o mnie tak: 'Ale ten Harry to dupek, wiedziałam że nie powinien wtedy zostawać. Niech ja go dorwę.'
-Nie będzie tak.
-Nie chcę ci robić problemu Liz. Zawołaj Laurę i jadę.
-Nie marudź. Wchodzisz czy nie?
-Liz...
-Lizzie, Harry nie lubię jak ktoś to przekręca.
-No więc Lizzie. - Znowu się zaśmiał, a jego policzki ozdobiły urocze dołeczki. - zostanę, ale jak tylko Lau się obudzi to ją zabieram i jedziemy do domu.
-Oczywiście. - rzuciłam z uśmiecham udając się w stronę kuchni. - Chcesz coś do picia?
-A sok pomarańczowy masz?
Nic nie odpowiedziałam tylko nalałam odpowiedni napój do szklanki, zaniosłam ją loczkowi, biorąc ze sobą przy okazji ciastka i usiadłam obok niego.
-Opowiesz mi coś o sobie?
-Pochodzę z Holmes Chapel, mam starszą siostrę Gemmę i w lutym skończę 20 lat. Naprawdę nic o nas nie wiesz?
-Nawet nie wiem czy znam wasze imiona i nazwiska.
-Spróbuj.
-Na prwadę?
-Tak.
- Ehh... To będzie tak, Liam Payne, Zayn Mailk, Ty...
-Czyli...
-Czyli Harry Smith.
Chłopak wybuchł niepohamowanym śmiechem.
-Z czego się śmiejesz?
-Jestem Harry Styles!
Teraz śmialiśmy się oboje.
-Dobra spokój bo obudzimy Laurę.
-To ty się śmiejesz jak opętany.
-Ale ty mnie do tego zmusiłaś.
-Lizzie cicho bądź! - Najwidoczniej obudziliśmy Laurę, tak jak mówił lokers.
-Widzisz Liz? To twoja wina.
-Pierdol się Styles. - Zaczęłam cicho się śmiać, ale mina Harrego spoważniała więc przestałam.
-Jestem pod wrażeniem. - Posłałam chłopakowi zdziwione spojrzenie. - Nie przekręciłaś mojego nazwiska.
Przewróciłam oczami i wzięłam ciastko ze stołu. Mała przyszła do mnie dopiero po 3 kiedy Hazz już spał.
-Wyspana?
Nic nie odpowiedziała tylko położyła się obok loczka i ponownie zasnęła. Uroczy widok. Oparłam głowę o oparcie kanapy i przyglądałam się śpiochom. Moje powieki stawały się coraz cięższe. Nie musiałam długo czekać, aż odpłynę do krainy Morfeusza.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Przede wszystkim chciałam wam odpowiedzieć na często padające pytania:
Dlaczego Damian nic nie dodaje?
Otóż Damian nie lubi pisać z perspektywy kobiet dlatego dopóki, w życiu Lizzie nie pojawi się wyjątkowa osoba (Przyjaciel, może coś więcej) będę pisała ja. Ale Damian już się niecierpliwi.
Kiedy kolejny rozdział na LSWN (Love story with Niall) ?
Miał być w ten weekend, ale jestem w bardzo złym humorze i nie mam ochoty pisać nic. Ten rozdział był już napisany dawno ale nie mogę dodawać zbyt często. Muszę was trochę przetrzymać. Tak więc na LSWN dodam prawdopodobnie w piątek.
Dlaczego Damian nie doda kolejnego rozdziału na LSWN?
Bo ten rozdział należy do mnie, a Damian też musi trochę odpocząć. Ale jak już mówiłam rozdział nie pojawi się zbyt szybko, bo czuję się strasznie (Pod względem psychicznym). Pokłóciłam się z przyjacielem. Cały dzień przechodziłam w dresach, bokserce i bluzie. Nawet się nie czesałam, więc wyglądam strasznie. Do następnego rozdziału i życzcie mi szczęścia bo już mi się kończy :(
Hej! Rozdział super! Sorki, że wcześniej nie komentowałam, ale nie miałam jeszcze konta :)
OdpowiedzUsuń